Amerykańskie korzenie czarnej muzyki
Data Maj 18th, 2012 godzina 10:12 am autor admin

Korzenie czarnej muzyki sięgają XIX wieku. W tym okresie w Stanach Zjednoczonych Ameryki Północnej utrzymywało się jeszcze niewolnictwo. W szczególnie ciężkiej sytuacji znajdowali się mieszkańcy stanów południowych. Podczas gdy Północ dążyła do zniesienia niewolnictwa, na Południu nastawionym na handel bawełną kwitł wyzysk czarnoskórych pracowników przez zachłannych plantatorów. W tych trudnych chwilach ucieczką dla spracowanych ludzi była muzyka. Z czasem wśród robotników wykształcił się zwyczaj śpiewania podczas pracy smutnych pieśni zwanych „spirituals”, w których żalili się na swój ciężki los. Miały one ścisły związek z wiarą, żale najczęściej kierowane były do Boga. Robotnicy prosili w nich o siłę i wsparcie w tych ciężkich czasach. Jednocześnie stanowiły one deklarację wiary. Były one świadectwem zaufania, jakim obdarzano Boga. Pieśni te śpiewano także w trakcie nabożeństwa. Były to wykonania specyficzne. Po odśpiewaniu jednego fragmentu przez solistę, reszta odpowiadała mu chórem. Z tych właśnie pieśni spirituals narodziła się muzyka Gospel-jeden z najbardziej rozpoznawalnych dziś gatunków muzycznych. Do dziś zachowała ona swój sakralny charakter. Piosenki Gospel silnie związane są obrzędowością chrześcijańską. Najważniejszy w nich jest tekst, zawierając silny, emocjonalny przekaz. W niektórych amerykańskich (i nie tylko) kościołach stanowią one nieodłączny punkt każdego nabożeństwa. Zmieniły się tylko emocje towarzyszące śpiewowi. Gospel to dziś muzyka radości. Rozmodleni chórzyści śpiewają z uśmiechem na ustach, wielbiąc dobrego Boga i jego plan zbawienia -sama zresztą nazwa gospel pochodzi od słów god spell-dobra nowina. Śpiewowi często towarzyszy rytmiczne klaskanie w dłonie oraz taniec. Zdarza się, że do chórzystów przyłącza się cały kościół. Nabożeństwa z muzyką Gospel to pełne radości, widowiskowe przedstawienia, choć ich uczestnicy nie dbają o aplauz-swoim śpiewem niosą po prostu światu dobrą nowinę.

O czym śpiewają muzycy Gospel?
Data Maj 11th, 2012 godzina 12:15 pm autor admin

Teksty pieśni sakralnych czarnoskórych mieszkańców Stanów Zjednoczonych pełne są chrześcijańskiej żarliwości i wiary w moc Boga. Ważniejszy niż muzyka jest w nich tekst. Niektóre utwory muzyki Gospel stanowią osobiste świadectwo wiary. Chórzysta opowiada o swoim pierwszym spotkaniu z Jezusem. Najczęściej ma ono miejsce wtedy, gdy jednostka upada, znajduje się w tragicznej sytuacji bez wyjścia, prowadzi życie grzesznika i krzywdzi innych ludzi. Wtedy zjawia się Bóg, otwiera oczy na wiarę i ratuje od całkowitej zguby uciemiężonego człowieka. Tego typu piosenki Gospel mają podnosić na duchu współwyznawców, dawać nadzieję na lepsze jutro-każdy może zmienić swoje życie, jeśli tylko zaufa Bogu. Śpiewający Gospel są przekonani, że Bóg przemawia do ludzi nieustannie, trzeba tylko chcieć to zobaczyć. Pieśni Gospel roztaczają też wizję idealnego świata, w którym króluje miłość i braterstwo. Stanowią one wyznanie wiary w to, że nadejdą czasy bez głodu, strachu, kłamstwa. Człowiek poznaje ból i zło, ale to pomaga mu wzrastać. Dzięki złym doświadczeniom staje się silniejszy, umacnia się też jego wiara. Wykonawcy Gospel śpiewają  tym, że nadejdzie zbawienie, którego wszyscy oczekują. Nikt nie obawia się jednak dni ostatecznych, bo pokłada nadzieję w Bogu. Charakterystyczne jest to, jak silni w wierze czują się śpiewający Gospel. Najczęściej chyba padającym w piosenkach gospel słowem jest „dziękuję”. Chórzyści dziękują za Bożą miłość i opiekę. Równie często podkreślają też w swych piosenkach, że czują się bogaci wiarą oraz, niezależnie od sytuacji, wolni. Jest to nawiązanie do czasów niewolnictwa, kiedy to czarnoskórzy cierpieli upokorzenia i byli podlegli innym ludziom. Ważną rolę w muzyce Gospel stanowi Ewangelia. Teksty piosenek niekiedy są wersami zaczerpniętymi z tej księgi. Piosenki Gospel przepełnione są optymizmem i radością. Patrząc na doskonale bawiących się podczas śpiewu chórzystów, nie sposób ustać w miejscu i nie przyłączyć się do nich.

Czarna muzyka popularna również w Polsce
Data Maj 2nd, 2012 godzina 3:01 pm autor admin

Chrześcijańskie pieśni czarnoskórych wykonawców cieszą się popularnością na całym świecie. Niesie ona pozytywny przekaz: wszystko będzie dobrze, każdy może zmienić swoje życie jeśli tylko tego pragnie, Bóg kocha ludzi i nie pozwoli im zginąć. Również w Polsce muzyka Gospel ma swoich zagorzałych wielbicieli. Powstają chóry oraz miejsca, w których można uczyć się takiej muzyki. Jednym z ośrodków muzyki gospel w Polsce jest Lublin, gdzie działa Lubelskie Stowarzyszenie Gospel. Jest ono organizatorem festiwalu „Wiosna Gospel”. Lublin Mass Choir to główny wykonawca piosenki gospel w czasie tego wydarzenia. Festiwal połączony jest z warsztatami wokalnymi dla chórów i solistów. Dużym zainteresowaniem cieszy się również w Polsce Silesia Gospel Festival, odbywający się w Rybniku. Są to przede wszystkim warsztaty tego gatunku muzyki. Mogą z nich skorzystać zarówno śpiewający zawodowo, jak i amatorzy. W Opolu organizowany jest z kolei Opole Gospel Festival, który gościł już uznanych na świecie wokalistów oraz chóry gospel. Warsztaty i festiwale gospel organizowane są także w północnej Polsce (Gdańsk, Szczecin) oraz innych częściach kraju. Często mają one miejsce w kościołach, co dzięki doskonałej akustyce i sakralnemu klimatowi dodaje zajęciom wymiar również duchowy. Coraz częściej organizowane są też na terenie całego kraju koncerty zagranicznych gwiazd muzyki gospel (np. The New Revelation Choir i inne). Do aktywnych grup wokalnych śpiewających gospel należy Kraków Gospel Choir, istniejący od ponad dziesięciu lat. Polskie chóry gospel zajmują się różnymi odmianami tej muzyki. W ich wykonaniu można usłyszeć zarówno gospel współczesny, tradycyjny, pieśni uwielbienia oraz pieśni typowo ludowe (negro spirituels). Śpiewający gospel w Polsce są równie zaangażowani w śpiew, co czarnoskórzy pionierzy gospel. Ich koncerty również emanują pozytywną energią i emitują do publiczności silny, religijny przekaz.

Wielkie gwiazdy muzyki chrześcijańskiej
Data Kwiecień 24th, 2012 godzina 10:21 am autor admin

Muzyka sakralna również może mieć swoje gwiazdy. Muzyka Gospel to gatunek, który reprezentuje wielu wybitnych artystów. W Stanach Zjednoczonych jest nim bezsprzecznie Kirk Franklin. Płyty zawierające piosenki Gospel w jego wykonaniu rozchodzą się w Ameryce jak świeże bułeczki, a wydawane są w wielomilionowych nakładach. Franklin to nie tylko artysta, którego muzyka świetnie się sprzedaje. Jest bardzo ceniony w środowisku muzyków Gospel, jego koncerty są zawsze wielkim wydarzeniem. Jest postacią, która na żywo robi na słuchaczach ogromne wrażenie. Za króla muzyki Gospel ciągle jednak uznawany jest zmarły w 1991 roku James Cleveland. Popularność przyniosła mu piosenka „The love of god”. To on zrewolucjonizował gospel jako gatunek muzyczny, łącząc w swoim wykonaniu siłę przekazu i nastrojowość ballady. W latach 20. XX wieku popularne były też kwartety gospel. Do gwiazd występujących we czwórkę zalicza się The Dixie Hummingbirds czy Swan Silverstones. Do najbardziej znanych amerykańskich chórów działających współcześnie należy natomiast Harlem Gospel Choir, działający od 1986 roku. Założył go producent muzyczny Allen Bailey w rocznicę urodzin Martina Luthera Kinga. Pieśni tego chóru łączą w sobie głoszenie dobrej nowiny z duchowym przesłaniem pastora Baptystów. Chór koncertował już na całym świecie, prowadząc przy okazji działalność charytatywną. Nowojorczycy wstępowali wspólnie z takimi gwiazdami, jak Stevie Wonder, R. Kelly czy Diana Ross. Harlem Gospel Choir gościł także w Polsce. Również polscy artyści mieli okazję wystąpić u ich boku. Szczęściarzami okazali się Mietek Szcześniak, Natalia Kukulska i zespół Sistars. Chórzyści z Harlemu to pasjonaci, którzy zachwycają publiczność swoim talentem. Podczas ich występów trudno usiedzieć na miejscu. Słuchający włączają się więc do śpiewu, klaskania i tańca. Niepowtarzalna atmosfera ich koncertów na długo zostaje w pamięci słuchaczy.

Wysokie głosy w czarnej muzyce
Data Kwiecień 18th, 2012 godzina 10:26 am autor admin

Czym byłaby czarna muzyka chrześcijańska bez kobiet-solistek? Muzyka Gospel wykonywana była i jest przez wiele utalentowanych wokalistek. Jedną z nich jest Shirley Caesar. Piosenkarka urodziła się pod koniec lat 30. w Stanach Zjednoczonych. Muzyka zainteresowała ją bardzo wcześnie, nagrywać swoje utwory zaczęła już jako nastolatka. W wieku osiemnastu lat śpiewała w bardzo popularnej wówczas grupie gospelowej The Caravans. Tam zetknęła się z inną sławą muzyki gospel-Jamesem Clevelandem, nazywanym później królem gospel. Rozstawszy się z zespołem, rozpoczęła solową karierę. Jest autorką tekstów swoich piosenek. Za wykonywane piosenki Gospel zgarnęła przez dziesięciolecia wiele cennych nagród, w tym prestiżowej Grammy. Jest też laureatką wielu konkursów gospel. Miała okazję śpiewać z wieloma gwiazdami, między innymi Whitney Houston. Nagrała kilkadziesiąt albumów i wystąpiła w trzech musicalach. Przy okazji jest… pastorem. Jej głęboka wiara nie znajduje więc jedynie ujścia w chrześcijańskich tekstach piosenek. Jako pastor kościoła w Raleigh ewangelizuje nie tylko za pomocą śpiewu. Wierni są dumni, że prowadzi ich tak znana i utalentowana osoba. Do gwiazd kobiecego gospel należy też bez wątpienia Mahalia Jackson (ur. w 1911, zm. w 1972 r.). Ta czarnoskóra piosenkarka uznawana jest z królową muzyki gospel. Doskonale rozumiała ona głęboki przekaz i rodowód muzyki gospel, ponieważ jej przodkowie byli niewolnikami-zbieraczami bawełny. W uznaniu jej twórczości, uhonorowana została statuetką Grammy. Współpracowała z takimi sławami, jak Thomas Dorsey, Louis Armstrong czy Duke Ellington. Występowała na największych scenach świata, koncertując w różnych zakątkach świata. Znana jest z takich piosenek jak „You’ll never walk alone”, „How I got over”, „Amazing grace” czy „Down by the riverside” Do dziś ta charyzmatyczna czarnoskóra wokalistka stanowi inspirację dla wielu muzyków gospel.

Dobra nowina wychodzi poza kościoły
Data Kwiecień 12th, 2012 godzina 10:29 am autor admin

Korzenie czarnej muzyki sięgają czasów niewolnictwa w Stanach Zjednoczonych. Wówczas miała ona charakter żalów wylewanych Bogu przez religijnych robotników na plantacjach bawełny. Z pól trafiła do kościołów i stała się częścią nabożeństwa. Z czasem muzyka Gospel zmieniła swój charakter. Melancholia i smutek został wyparte przez radość życia i radość śpiewania. Piosenki Gospel opowiadają o ufności pokładanej w Bogu, o wierze w nadejście szczęśliwych czasów, o dniu, w którym wszyscy zostaną zbawieni. Śpiewacy Gospel głoszą dobrą nowinę (tak też tłumaczy się nazwę gospel), jednak obecnie wychodzą poza kościoły. Chętnie koncertują w plenerach, małych i dużych salach koncertowych, szkołach itp. Gospel rozwija się w różnych kierunkach. Jedni twórcy propagują awangardowe połączenia gospel z innymi gatunkami muzycznymi, inni skłaniają się ku formom bardziej konserwatywnym. Jedną z odmian gospel jest obecnie praise& worship, rodzaj muzyki typowo obrzędowej, która angażuje w prowadzenie nabożeństwa liderów-chórzystów. Czarna muzyka przenika również do muzyki popularnej, stając się powoli jednym z jej gatunków. Śpiewacy gospel coraz chętnie występują z piosenkarzami pop. Ci drudzy czerpią z czarnej muzyki inspirację dla swojej twórczości. W połączeniu z soulem czy R&B gospel daje interesującą mieszankę. Reprezentantami tego typu twórczości są głównie piosenkarze czarnoskórzy. Wspomnieć tu należy chociażby o Whitney Houston, w piosenkach której inspiracje muzyką chrześcijańską są bardzo widoczne. Wokalistka zaśpiewała też gospelową piosenkę „Jesus loves me” w filmie „Bodyguard”, w którym grała główną rolę, obok Kevina Costnera. W początkach kariery Michaela Jacksona również widoczne są wpływy gospel. Piosenkarki młodszego pokolenia inspirujące się gospel to Alicia Keys, nieżyjąca już Amy Winehouse czy Adele. Fascynacja muzyką gospel widoczna jest w twórczości artystów starszego pokolenia, jak na przykład Elvis Presley.

Warsztaty gospel w Krakowie
Data Kwiecień 16th, 2011 godzina 4:08 pm autor beata

Warsztaty gospel w Krakowie

Założone w Krakowie stowarzyszenie Gospel zajmuje się nie tylko upowszechnianiem tego typu muzyki i jej przesłania, ale także organizowaniem cyklicznych warsztatów. Gromadzi ludzi wrażliwych na śpiew oraz wartości chrześcijańskie.

Co roku w październiku w Krakowie odbywa się impreza skupiająca setki miłośników gospel. Zapraszani są chórzyści ze Stanów Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii, Danii i innych krajów oraz muzycy, dyrygenci, kierownicy chórów oraz soliści związani z gospel.

Przez dwa dni kilkaset osób, którym uda się zdobyć miejsce w warsztatach uczy się około dziesięciu piosenek pod okiem profesjonalistów. Całość kończy Koncert Finałowy prezentujący efekty pracy uczestników przybyłych nie tylko z Polski ale i zagranicy, muzyków, instruktorów. Od entuzjastów nie jest wymagane wykształcenie muzyczne, ponieważ utworów uczą się ze słuchu, nie z nut.

Ostatnio Koncert Finałowy zyskał nową oprawę wizualną, dzięki uczestnikom finansowanego przez Unię Europejską Międzynarodowe Warsztaty icommunicate, poświęcone aranżowaniu pozamuzycznej przestrzeni podczas koncertów gospel.

Wśród instruktorów jest Elaine Simpson, wokalistka i dyrygentka chóru, której kariera muzyczna trwa już 30 lat. Uczy w szkołach średnich w Hardfordshire w Wielkiej Brytanii, East London College na wydziale wokalistyki i pisania utworów. David Daniel to pastor kościoła Peoples’ Christian Fellowship w Londynie. Działa w Brazylii, Stanach Zjednoczonych i na Bliskim Wschodzie, współpracując z takimi artystami jak Graham Kendrick, Andre Crouch, Stevie Wonder, London Community Gospek Choir.

Wprowadzono także Warsztaty dla małych grup wokalnych, dla osób lubiących śpiewać w mniejszych grupach. Trwają przez trzy dni, prowadzone przez Briana Fentress, amerykańskiego instruktora muzyki gospel.

Krakowski festiwal gospel organizowany jest już od 11 lat, pierwsze warsztaty odbyły się w 1999 r. Od razu okazała się wielkim wydarzeniem muzycznym, przyciągająca ogromne rzesze zwolenników. Sukces pociągnął za sobą rozpowszechnienie idei zakładania chórów i organizowania tego typu warsztatów w całym kraju. W 2003 r. po raz pierwszy odbył się Tydzień Muzyki Gospel, dający możliwość wystąpienia nowo powstałym chórom, przekształcony w 2006 r. w Festiwal 7xGospel. Pozwala dokładniej poznać zagadnienia związane z muzyką gospel dzięki wykładom, seminariom, jam sessions, filmom, koncertom i warsztatom.

Gospel muzyką cierpienia
Data Marzec 16th, 2011 godzina 6:39 pm autor beata

Gospel

Muzyka gospel niesie za sobą wielką radość i uniesienie. Ludzie chcą chwalić Pana za pomocą śpiewu – a jest to śpiew ogromnie radosny. Do tego dodaje się gestykulację, elementy tańca. Owa muzyka chrześcijańska powstała w dziewiętnastym wieku. Jej twórcami byli czarnoskórzy Amerykanie. Dziś muzykę gospel może tworzyć każdy z nas. Jeśli tylko czuje, że rozpiera go miłość, jeśli tylko chce ją wyzwolić – może zacząć śpiewać gospel. To piękna muzyka, bo tworzona ze szczerego serca przepełnionego miłością. Słowo „gospel” tłumaczy się jako „Ewangelię”. Muzyka gospel jest niezwykle pozytywna. W Polsce jest znana, ale wciąż nie wykonuje się jej w wielu kościołach. Polacy są troszkę uprzedzeni do tego typu śpiewu w kościele, bowiem traktują bardzo poważnie religię i nie potrafią się tak bawić jeśli chodzi o tę kwestię. Chodzi tu w szczególności o pokolenie starsze, które uważa, że takie zachowanie obrazi Boga. Tymczasem radość i miłość można wyrażać na różne sposoby – niekoniecznie wciąż odmawiając paciorki.

Muzyka cierpienia

Muzyka gospel została stworzona przez czarnoskórą ludność. Z czym się nam ona kojarzy? Przede wszystkim z cierpieniem i uciskiem. Murzyni w latach wcześniejszych traktowani byli jak ludność drugiej kategorii, jak ludzie gorsi. Mogli usługiwać ludziom białym, pracować dla nich na farmach, świetnie nadawali się do ciężkich robót. Pomimo tej trudnej sytuacji, tego wyzysku, upokorzeń czarnoskórzy Amerykanie stworzyli muzykę gospel, która nie jest muzyką smutną czy żalącą się – jest muzyką radosną, pozytywną, w której chwalone jest imię Pana Najwyższego. Czasem zdaje się to być nieprawdopodobne, że mimo wielu cierpień i doznawanych upokorzeń czarnoskórzy Amerykanie nie zostali złamani, ale jeszcze wyszło z tego coś dobrego i pozytywnego. Ostatecznie ich status się zmienił – w chwili obecnej są równymi z ludźmi białymi. Oczywiście, nadal zdarzają się szykany na tle rasowym, ale nie tylko wobec nich, ale także wobec ludzi innych narodowości. Muzyka gospel pomogła im przetrwać ciężkie czasy i wyzwolić się.

Muzyka gospel II
Data Marzec 15th, 2011 godzina 4:21 pm autor beata

Muzyka gospel II

Burleigh przygotował jako aranżacje dla orkiestry ponad 100 spirituals, między innymi Nobody Knows (the Trouble I’ve Seen). Były one niezwykle popularne w latach 1910-1920, śpiewał je John McCormack w czasie swoich koncertów np. Little Mother of Mine, Dear Old Pal of Mine, Under the Blazing Star, In the Great Somewhere.

Do niektórych utworów Burleigha należą: Six Plantation Melodies for Violin and Piano, Southland Sketches, From the Southlend, Just Awearyin’for You, Saracen Song, The Prayer, The Young Warrior, Ethiopia Saluting the Colors, Five Songs i Lovely Dark and Lonely One.

W tym czasie coraz więcej wiernych w Czarnych Kościołach Północy zaczęło odczuwać potrzebę wyrażania swoich uczuć religijnych w sposób bardziej spontaniczny niż w tradycyjnych spirituals.

Thomas Dorsey (1899-1993) początkowo nieznany szerszej publiczności bluesman z Villa Rica w Georgii, stanął na czele zespołu bluesowego wraz z Ma Raineyem. Podczas uroczystości zgromadzenia baptystycznego gdzie śpiewano I Do, Don’t You nawrócił się i poświęcił pisaniu pieśni gospel. Wraz z innymi kompozytorami jak Kenneth Morris, Sallie Martin, Roberta Martin, Theodore Frye, Lucie Campbell i J. H. Brewster, zaczął łączyć elementy spirituals z bluesem, tworząc nową odmianę, gospel. Nie od razy zaczęła być akceptowana, początkowo przylgnęło nawet do niej miano „muzyki diabelskiej”. Jednak typowy dla Dorseya schemat: refren i solista, z akompaniamentem instrumentalnym i klaskaniem został szybko podchwycony i rozwinięty przez chór z użyciem instrumentów strunowych, a w czasach późniejszych elektronicznych i syntezatora.

W 1932 r. założył organizację The Nationak Convention of Gospel Choirs and Coruses, istniejącą do dzisiaj.

Spirituals powrócił do łask w drugiej połowie XX w. wieku, kiedy wraz z pieśniami gospel ponownie posłużyły jako tło walki o większe prawa obywatelskie dla Afroamerykanów, przeciw segregacji i aktom rasizmu. Śpiewano Oh, Freedom i Eyes of the Prize, narodziły się nowe pieśni z połączenia gospel ze spirituals – I’ll Overcome Somedey i I’ll be Allright utworzyły hymn ruchu praw obywatelskich We Shall Overcome.

Obok Thomasa Dorseya wybitnymi kompozytorami gospel byli i są Charles A Tindley, Wielebny Herb Brewater, Richard Smallwood. Do najbardziej znanych wykonawców zalicza się Mahalię Jackson, Shirley Caesar czy Jamesa Clevelanda zwanego „Królem Gospel”.

Muzyka gospel I
Data Marzec 11th, 2011 godzina 4:20 pm autor beata

Muzyka gospel I

Pochodzący z języka staroangielskiego termin god spell oznacza dobrą nowinę, czyli ewangelię o zbawieniu w Chrystusie. Jako gatunek muzyczny łączy się ściśle z odmianą spiritual, spirituals pieśni ludowych tworzonych od końca XVIII wieku przez niewolników, schwytanych w Afryce i przewiezionych do Stanów Zjednoczonych. Czerpali oni zarówno z muzyki, jaka rozwinęła się na Czarnym Lądzie i którą przywieźli ze sobą oraz muzyki chrześcijańskiej, z jaką zetknęli się w miejscu swojej niewoli.

Początkowo czarna ludność odnosiła się do chrześcijaństwa nieufnie, jako religii ich oprawców. Dla nich był to rodzaj hipokryzji, ponieważ zachowanie plantatorów całkowicie przeczyło zasadom zawartym w Ewangelii. Po pewnym czasie zaczęły ich fascynować opowieści biblijne, jak uwięzienie Żydów w Egipcie i ich droga do wolności, w których widzieli podobieństwo do własnych losów.

Tworząc spirituals przelewali w nie swoją tęsknotę za wolnością, sprawiedliwością i poszanowaniem drugiego człowieka – tak ważnym w słowach głoszonych przez Chrystusa.

W 1864 r. oficjalnie zniesiono niewolnictwo, przed czarną ludnością pojawiły się teraz nowe problemy i zadania, a znaczenie dawnych pieśni zmalało. Zbyt boleśnie przypominały o dawnych, okrutnych czasach, o których chciano jak najszybciej zapomnieć.

Powróciły na początku XX wieku, kiedy rozpoczął się okres walki potomków niewolników, Afroamerykanów, o zapewnienie im należnego miejsca w społeczeństwie Amerykańskim. Starano się wykorzystać dawny gniew i żarliwość, które miały natchnąć chęcią do walki i sprzeciwianiu się segregacji rasowej.

Lata 1917-1935 nazywane są okresem Renesansu Harlemskiego, kiedy nastąpił ogromny rozkwit kultury afroamerykańskiej i świadomości pochodzenia. W okresie tym spirituals znów zyskały dawna popularność.

Osobowością tego okresu był Henry „Harry” Thacker Burleigh urodzony 2 grudnia 1866 r. Śpiewak operowy (baryton), ale przede wszystkim kompozytor. Dzięki otrzymanemu stypendium, uczył się w Narodowym Konserwatorium w Nowym Yorku. W 1893 r. został asystentem czeskiego kompozytora, Antoniego Dworzaka, którego zapoznał z gatunkiem spirituals. Jej wpływy są wyraźnie widoczne w 9 symfonii Dworzaka.

Burleigh zaczął publikować własne kompozycje w 1898 r., przygotował także kilka różnych wersji Deep River. W czasach kiedy spirituals były śpiewane tylko na kameralnych spotkaniach i w kościołach, aranżacje Burleigha sprawiły, że mogły przekroczyć progi sal koncertowych.

« Poprzednie wpisy