Data Marzec 9th, 2011 godzina 4:16 pm autor beata
Revival camp meetings
Około 1800 r. emocjonalna temperatura przemian religijnych osiągnęła szczyt, doprowadzając do rewizji praktyk wśród metodystów, prezbiterian, baptystów, kwakrów i członków Kościoła anglikańskiego.
Pierwsze wielkie przebudzenie miało miejsce 70 lat wcześniej wiążąc się z przybyciem do Ameryki dwóch braci, twórców metodyzmu – Johna i Charlesa Wesleyów. Ich przesłanie podjęli John Cennik i John Newton, a od nich z kolei prezbiterianie. Wśród tych ostatnich nowe poglądy wpłynęły na złagodzenie poglądów na potępienie grzechów i surowość wiary, powodując jednak rozpad na dwie frakcje.
Raz podjęta decyzja odcięcia się od praktyk i dogmatów Kościoła katolickiego, nie uznawanie autorytetów i ustalonych norm, dał początek nieustannemu rewidowaniu zasad – wyrastającemu jednak z głębokiej wiary i zaangażowania.
Drugie, dużo potężniejsze przebudzenie, miało miejsce około 1800 r. kiedy odbył się pierwszy Revival Camp Meeting (Spotkania w Obozie Odrodzenia)) w Logan County w Kentucky. Idea zrodziła się wśród metodystów oraz młodych, zbuntowanych prezbiterian zwanych “New Side”. Zakwestionowali niemal wszystko co do tej pory kojarzyło się z kościołem i stanem duchownym – stroje duchownych, odświętne stroje wiernych, modlitwy, bardziej towarzyską niż religijną atmosferę niedzielnych spotkań, nawet budynki kościołów, odgradzające wiernych od Boga.
Najstosowniejszym miejscem do modlitwy były leśne polany z błękitnym niebem ponad głową za dnia i gwiazdami w nocy.
Kaznodzieje poszczególnych wyznań zaczęli organizować Camp Meetings. Zabierano namioty, koce, żywność aby przez kilka dni odnawiać wiarę i kontakt z Bogiem. Ruch objął swoim zasięgiem Kentucky, Tennessee, Północną Karolinę, Georgię, Virginię, Nowy Jork, Connecticut i Massachusetts. W 1805 r. był obecny na całym wybrzeżu Atlantyku, Ohia i dorzecze Mississippi. Każde ze spotkań gromadziły już nie małe grupki entuzjastów ale wielotysięczne rzesze wiernych.
Największą atrakcją były na nich porywające wspólne śpiewanie hymnów i płomienne kazania zawierające w swojej treści kwintesencję Ewangelii. Na rozległej, otwartej przestrzeni niezbędną formułą poprawiającą akustykę były zawołania i odpowiedzi. Powstał nowy rodzaj hymnów ludowych. Panowała atmosfera braterstwa, równości, rozśpiewania, rozmodlenia aż do ekstazy (i utraty przytomności). Ataki drgawek podczas takich silnych stanów emocjonalnych, przysporzyła ruchowi także sporo przeciwników.
Hymny ewangelicki, wśród których korzenie ma muzyka gospel, wywodzą się z panującego w Europie w XV i XVI w. protestantyzmu. Psalmy, hymny i chorały protestanckie miały być protestem przeciwko ceremonializmowi, dogmatyzmowi i ksenofobii Kościoła katolickiego. Dzięki protestantyzmowi wierni mogli brać bardziej czynny i świadomy udział w nabożeństwach, słuchać kazań w języku ojczystym, śpiewać z innymi.
W XVII w. na terenach brytyjskich kolonii w Ameryce, czarni niewolnicy schwytani w Afryce i przewiezieni na plantacje wbrew swojej woli zetknęli się z muzyką swoich prześladowców i innych, białych osadników. Były to głównie hymny śpiewane w kościele podczas nabożeństw, ale także psalmy, ballady i tańce. Muzyka, jak i treści religijne okazały się dla nich atrakcyjne. Przez około 150 lat kultura czarnych mieszkańców nasycała się tymi elementami, bez potrzeby przekształcania.
Gospelowy chór
Radio gospel
Rola gospel
O rosnącej popularności muzyki gospel świadczy chociażby pojawianie się coraz większej liczby stacji radiowych poświęconych włącznie tej muzyce. Na ogół są to oczywiście stacje internetowe. Ich jakość bywa różna, wszystko tak naprawdę zależy od tego, kto taką stację prowadzi, na ile się na tym zna i jak ma sprzęt. Gdy stacja gospel jest prowadzona przez większe, bardziej znaczące radio Internetowe, skupiające wiele stacji tematycznych, wówczas możemy liczyć na to, że technicznie będzie wszystko w porządku. Problem zaś może być ze zróżnicowaniem repertuaru. Najprawdopodobniej w takiej komercyjnej stacji, będą puszczane tylko najpopularniejsze kawałki gospel. Natomiast w przypadku niszowych stacji, tworzonych przez amatorów największym problemem mogą się okazać trudności techniczne. Za to w takich przypadkach możemy liczyć na naprawdę koneserski wybór kawałków. Jeśli więc lubimy to, co stare i dobrze znane możemy posłuchać komercyjnej stacji. Jeżeli jednak chętnie poznamy jakieś nowe utwory, lepiej poszukać trochę głębiej w czeluściach Internetu.
Aby spotkać chór gospel nie trzeba się udawać do USA. W naszym kraju też jest ich sporo, zapewne nie są one tak świetne jak te amerykańskie, ale faktem jest, że są i śpiewają gospel na żywo. Czasami zdarzają się też okazje by znane i rozpoznawalne chóry gospel zobaczyć na żywo. Zwykle ma to miejsce przy okazji koncertów lub festiwali gospel, a czasami także na imprezach związanych z muzyką chrześcijańską. Oczywiście nie są one tak powszechne, jak koncerty muzyki popularnej, ale jeśli tylko dobrze poszukamy, na pewno uda nam się coś znaleźć. Jeżeli jednak na aż takie poświęcenia nie mamy czasu, zawsze możemy się posiłkować słuchaniem dobrych płyt z muzyka gospel. A takich nie brakuje i w rodzimych sklepach muzycznych. Zresztą, w czasach królowania technologii, nawet zdobycie jedynego albumu niszowego chóru gospel nie stanowi najmniejszego problemu. Wystarczy tylko trochę się przyłożyć i poszukać w sieci źródła, a następnie taką płytę zamówić. Nawet, gdyby miała być przysłana z drugiego końca świata, to obecnie nie trzeba będzie czekać na nią zbyt długo.
Muzyka gospel powstała po to, by głosić ludzkości Ewangelię, czyli Dobrą Nowinę o zbawieniu. Te radosne śpiewy, tańce i rytmiczne klaskanie, jest więc niczym innym jak modlitwą dziękczynną za dar zbawienia. Być może brzmi to górnolotnie i patetycznie, ale o to właśnie chodzi. Jeżeli Afroamerykanie, mimo swojego trudnego położenia, mieli za co dziękować i byli w stanie stworzyć z wdzięczności coś tak fantastycznego, jak gospel warto się może trochę zastanowić na własną duchowością. Może tradycyjna modlitwa nie daje nam satysfakcji, może nawet mieścimy się kategorii: wierzący niepraktykujący. Jednak to wcale nie przeszkadza w poszukiwaniach swojego miejsca w wierze chrześcijańskiej. Może właśnie gospel jest tym sposobem wyrazu i modlitwy, którego oczekujemy. A może to tylko przystanek w dalszych poszukiwaniach? Warto się przekonać osobiście i spróbować. Dzisiaj aby śpiewać gospel nie trzeba od razu lecieć do Stanów, wystarczy tylko poszukać chwilę w Internecie, a na pewno chór lub warsztaty się znajdą.